PDF Drukuj Email
Wpisany przez Magdalena Andrzejewska   
poniedziałek, 14 maja 2018 06:10
Nosorożec nie miał sobie równych...
 
W środę 9 maja 2018 r. młodsza grupa teatralna "Na Fali" uczestniczyła w jubileuszowym XV Ogólnopolskim Przeglądzie Twórczości Teatralnej "Maska" w Nowym Folwarku. Zaprezentowała tam spektakl "Wielkie zmartwienie", którego premiera miała miejsce w grudniu ubiegłego roku w kinie "Szarotka" w Krobi. Spektakl został zrealizowany we współpracy z Muzeum Stolarstwa i Biskupizny w Krobi w ramach projektu "Drewno". Scenariusz napisała opiekunka grupy, Magdalena Andrzejewska  w oparciu o tekst bajki filozoficznej L. Kołakowskiego "Kto z Was chciałby rozweselić pechowego nosorożca?".  Główny bohater - nosorożec Fred marzy o tym, by umieć fruwać, jak jego przyjaciel Wróbel. Podejmuje szereg wyzwań, prób, wyrzeczeń, by posiąść wymarzoną umiejętność unoszenia się w obłokach. Wszystkie próby kończą się jednak fiaskiem i pogrążają Freda w ogromnym smutku. Z pomocą przychodzi poczciwy Wróbel, ale jego rady okazują się nikczemne. Spektakl "Wielkie zmartwienie" niesie ponadczasowe przesłanie dla widza w każdym wieku - doceńmy to, kim jesteśmy i to, co mamy. Nie kopiujmy ślepo innych. Bądźmy SOBĄ! Atutem nosorożca jest przecież róg na nosie, a nie umiejętność latania. Spektakl traktuje o marzeniach tych realnych i tych nierealnych także. O każde z nich warto walczyć, bo samo podjęcie aktywności wiele może nas nauczyć i pomóc znaleźć właściwe rozwiązanie. Prezentacja przedstawienia przez naszych aktorów zachwyciła jurorów. Okazało się, że "Nosorożec" nie miał sobie równych, pokonując osiem zespołów z różnych stron Polski. Grupa "Na Fali" zdobyła I miejsce. Przewodniczący jury, Andrzej Malicki, aktor i reżyser, bardzo wysoko ocenił działania naszych uczniów na scenie. Podkreślił ich dojrzałość i świadomość odgrywanych ról, dobrą dykcję oraz żywiołowość. Zachwycił się pomysłem scenograficznym - wyobrażeniem nosorożca w postaci kłody drewna. Nie szczędził też pochwał dla odtwórcy głównej roli - Kacpra, który umiejętnie operował formą (kłoda drewna nie należała do lekkich) i konsekwentnie trwał w swojej roli. Radość młodych aktorów była ogromna. Pojawiły sią łzy szczęścia podczas ogłaszania wyników. Wielogodzinne, nużące próby popołudniami, w soboty od rana zostały uwieńczone sukcesem. Ochłonęliśmy już nieco po ogromnej wygranej. Powoli zaczynamy myśleć o nowym spektaklu...